Chciałabym Was trochę rozbawić... Szególnie Ciebie anka271... Jeszcze raz mówię - NIE SPRZEDAWAJ BLOGA! No, ale do rzeczy. Oto kilka zabawnych kawałow :)) :
1.W gorącym cieniu na miękkim kamieniu stojąc siedziała młoda staruszka i nic nie mówiąc odezwała się do wysokiego mężczyzny niskiego wzrostu z dużą brodą bez zarostu och jaki upalny mróz mamy tego lata a było to zimą stały tam trzy łodzie 1 - cała 2 - pół a 3 wcale nie było wsiadł do tej 4 i utonął ale dopłynął do brzegu bezludnej wyspy gdzie zaatakowali go biali murzyni uciekając wspiął się na gruszkę zerwał pietruszkę posypała się cebula aż przyszedł właściciel tego banana i mówi złaź pan z tego kasztana bo to nie moja wierzba a on dalej mieszał wapno .2.Na łożu śmierci leży 80-latek - kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze: - Zdradzę wam swój największy sekret... Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie: - "Ożeń się i załóż rodzinę bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci." Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną... Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożu śmierci ... - wiecie co? - Co?! - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka. - Nie chce mi się pić!
Pisz, czy się podobają!!
Ale śmieszne !!!!
OdpowiedzUsuńHahaha :) !!
Bardzo mi się spodobały !!!!!!!